Prowadzący: A kto chce kupić dzikiego ptaka w klatce?

Rozmówca 1: Proszę pana, dziki ptak pięknie śpiewa…

Rozmówca 2: Mają… to są piękne ptaki.

R1: …strzygieł, makolągwa. Jak się klatki przyzwyczai, to on później pięknie śpiewa. Ja osobiście sam miałem tutaj strzygiełka. Nie kupiłem, tylko dostałem od kolegi, który specjalnie mają siatki, i łowią…

R2: Na siatki łapią.

R1: …wabia, stawia pod siatkę, tam trochę zżera tych, jak przyjdzie stado strzygłów, to wabia ich, śpiewa, i oni tam drzewko takie małe stoi, i na to drzewko i później lecą, a on za tę siatkę ciągnie. To jest taka jak firaneczka, taka drobna siateczka. I samiczki wypuszcza, a samczyki… bo samiczka tak jak strzygieł…

R2: Ile ludzi trzyma w domach te ptaki.

R1: …to się nie utrzyma.

R2: A to niewolno przecież.

R1: To jest kara.

R2: Nie wolno łapać, nie wolno kupować.

R1: Tak. Wie pan, że strzygiełka krzyżują z kanarkiem? Mam nawet takiego faceta, który krzyżuje, w Markach mieszka. Bo on tam po swojej babce dostała takie oficynkę w spadku i w tej oficynce są dwa pokoje i kuchnia. To jeden pokój przeznaczył tylko dla tych ptaków. On nie siadał w klatkach, tylko nawieszał w brzozę takich konarów no i po tych konarach tam, stoją od góry do dołu te konary, i powieszał tam takie półeczki porobił. I tam że się potrafi strzygieł złączyć z kanarzycą. No i wychodzą takie mieszańce. Śpiewają pięknie! Ale już ich młodego nie uchował. Tylko dotąd, dopóki będzie żył. Po nich młodych już nie będzie. Też na targu w Żeraniu sprzedają. Te mieszańce.

R2: Kombinują różnie.

R1: Te mieszańce kanarka ze strzygłem sprzedają.