This is additional content area. Learn more
prof. Janusz Stanny: To była, to była jeszcze okupacja niemiecka, ponieważ ktoś bombardował ulicę Ząbkowską. Bo ulica Ząbkowska, tak jak powiedziałem, to było zagłębie futrzarskie. Dalej był monopol spirytusowy, ale to już… nie dla mnie. Naprzeciwko Brzeskiej, Brzeska to też była, wie pan, nie wiem kto tam mieszkał, ale Brzeska była synonimem „lepiej nie chodzić”. Naprzeciwko Brzeskiej był ciąg, w tych domkach różnych, troszkę były mniejsze, troszkę wyższe, były sklepy futrzarskie. Ale to musiało być na samym początku okupacji niemieckiej chyba. I tam naprzeciwko Brzeskiej, mówiłem panu, tam na niedużej wystawie siedziała małpa, która reklamowała, nie wiem co, futra? Nie wiem sam. I miała przyczepioną małpkę tu, taką małą. I ona była wypchana oczywiście, z oczami szklanymi. I tak było, że w tą albo pocisk rąbnął jakiś, albo rąbnęło, może to było tuż przed ’39 rokiem, ja tego nie ustawię w czasie, rąbnął w ten domek i w tą wystawę… to musiało, to musiało być w ’39 roku, bo ja pamiętam, że my z Jagiellońskiej tam z rówieśnikami pobiegliśmy, bo na Ząbkowskiej bomba spadła. Czyli to musiała być niemiecka bomba. Bo tak się mówiło, kto tam odróżniał pocisk od bomby. I ta małpa wyleciała w kierunku Brzeskiej z tym, z tym małpiątkiem przyczepionym i leżała, no otwartymi i uśmiechnięta, tak jak była na wystawie, może nie była uśmiechnięta, może przesadzam, ale nic się jej nie stało, mimo że bomba wybuchła na tym domu. To kiedy ta bomba, o której mówiłem spadła i tam jedna, jedna szyba na pierwszym piętrze była wytłuczona przez wybuch, była wytłuczona – wszyscy mówili, że jest to profil Matki Boskiej. No tak. Bo to tak jest, wie pan. To nie jest… i ja w to wierzyłem. A ludzie tam mówili, że jak jest profil Matki Boskiej, a tam była przypadkowo szyba wybita, a ludzie się tam dopatrzyli profilu Matki Boskiej, że już na pewno nie spadnie na ten dom bomba. I nie spadła, co prawda, ale wie pan…
Prowadzący: Drugi raz nie spadła?
J.S.: Nie spadła.
