Pan Zbigniew Djaczko: Jeszcze podczas okupacji pamiętam taki szczegół, że wysiadłem z tramwaju na rogu Ząbkowskiej i Targowej i miałem tam iść do cioci i babci, które pozostały na ul. Brukowej 66, ale jechała tzw. niemiecka buda i otworzyli ogień do ludzi wychodzących z Bazaru Różyckiego na Targową. 2 osoby zabito, między innymi pamiętam młodego człowieka, który był w butach z cholewami, w bryczesach. I nakryli go- ludzie nakryli gazetą twarz, i leżał nieżywy. Bo za okupacji to był taki szpan, że ludzie starali się chodzić w oficerkach. Takie przedwojenne oficerki to są takie buty z cholewami.