This is additional content area. Learn more
Pan Zbigniew Djaczko: Pamiętam, że były żółwie. Żółwie można było kupić. To na bazarze Różyckiego tych żółwi było sporo. Bo tam rozbili chłopaki, jakieś tam te wagony pociągu i tam były żółwie. Tam zachwalali, że zupa żółwiowa, a z tego to se pan może zrobić grzebienie, z tego wie pan. Ale jaka żółwiowa zupa, kochany, Ty takiej w życiu nie jadłeś, kup tego żółwia.
