A pamięta pani jakieś takie awantury, kłótnie w kolejkach?
Teresa Nowik: No przecież, jasne. Przecież to była norma. Norma! Kupywali, nie wiem… niewidomi byli, laski mieli i że po masło. Zdejmował, składał laskę, okulary chował i… ale masło kupił. Ja nie wiem, ale było, ale ludzie grupy sobie kupowali. Bo przecież jak, przecież kupują, wie pani, ja też tak nie myślałam, że nawet na SGH, teraz już jak moje dzieci, że… to jest fakt, że kupywali sobowtórów, żeby zdać egzamin.