Teresa Olczak: Wychowywałam się na Pradze, wybuchła wojna w 1939 roku, miałam 7 lat, miała iść do szkoły, ale niestety wojna wybuchła, proszę pani, co się działo jak wybuchła wojna, było rozporządzenie, zasłania się wtedy okna, musiała być w domu ciemnica, światła nie było, paliło się naftą bo wyłączyli w elektrowni światło, nie wolno było wieczorem jasno żeby było i najpierw się tak zaczęło, że samoloty spuszczali, piękne lalki, przecudne lalki i cały czas wiadomości nadawali i proszę pani po schronach, żeby nie podnosić, bo to są bomby, piękne lalki z samolotów zrzucali na ulicę, aż żal…