This is additional content area. Learn more
Prababcię znałem, umarła jak miała 100 lat. Długowieczna. Mieszkała tu i po wyzwoleniu przeniosła się do Błonia. No ja tu mieszkam tu w tym mieszkaniu, gdzie się urodziłem, mieszkam siedemdziesiąt pięć lat. No i ja ostatni zostałem z rodu. Znaczy jeszcze jest dwóch braci ale nie mieszkają tutaj, mieszkają w Warszawie ale nie tu.
A kto pracował na bazarze Różyckiego na przykład?
Moja mama pracowała. Miała budkę z dziecięcymi rzeczami. No to było po wyzwoleniu, do sześćdziesiątego któregoś roku handlowała. A później ze względu na domiary jakie zaczęli wymierzać pracownikom bazaru, matka skasowała, oddała koncesję i skończył się handel na bazarze. No od ósmej godziny przeważnie. Tam tłum ludzi przemieszczał się tam i z powrotem w poszukiwaniu asortymentu jaki komu pasowało. Tak jak na bazarze różny element się przewracał. Ludzi przyjezdnych, ze wsi gdzieś, z zabitych wsi, aż po miejscowych, no. No miejscowi to z innych dzielnic przyjeżdżali. Bo tu jedyny bazar, największy w Europie. Się zaopatrywali w takie podstawowe rzeczy jakie im były potrzebne.
