This is additional content area. Learn more
Andrzej Szkarłat: No a potem ostatecznie jeszcze, ponieważ tutaj już rzeczywiście, to z Pragą związane w 100%, powstał słynny Stadion Dziesięciolecia, później ostatnio Jarmark Europa (śmiech). Nie wiem na pohybel komu ta nazwa została stworzona (śmiech)! Ale z Europą to się nie kojarzyło specjalnie. Choć z drugiej strony może niektórym tak, w sumie. No i tam również pojawili się ci benklarze i tymi trzema kartami, czy przedmiotami, że tak powiem, żonglowali. Przy czym to już było rzeczywiście, takie bardzo nieprzyjemne, no bo tam się tych, powiedziałbym, innostrancow naciągało na, na, na te pieniądze. A oni dysponowali sporymi pieniędzmi, wbrew pozorom. No i w związku z tym, a ponieważ byli naiwni, to ich tam ogrywali. Naprawdę bardzo. Zresztą, była taka nieprzyjemna historia, się z tym wiązała, że ponoć właśnie, tak przynajmniej…tłumaczyli, którzy tam w pobliżu handlowali, że jakaś Rosjanka przyjechała po towar i miała pieniądze, spore, bo oni tam w dolarach przywozili te pieniądze, zresztą można powiedzieć, że ci ludzie zwykle mieli tam po te 5-10 tysięcy dolarów przy sobie jak przyjeżdżali tutaj do nas, na zakupy, na Stadion Dziesięciolecia. No i ona te całe pieniądze przegrała w te 3 karty. A że pieniądze były, że tak powiem, zrzutkowe, bo cała wieś się zrzuciła na to żeby ona pojechała, i tam zahandlowała, i pieniądze przywiozła, no to nie wiem ile w tym prawdy, ale ponoć na samolocie, który tam stał w swoim czasie na Błoniach, powiesiła. Ale to niesprawdzone, bo to są tylko, jak mówię, zasłyszane od osób, które tam handlowały.
