This is additional content area. Learn more
Pan Zbigniew Djaczko: Stosunkowo krótko znałem ojca. Bo ojciec zginął w czterdziestym czwartym roku. Ja miałem wtedy dziewięć lat. Ale chyba jakiś taki patriotyzm w pewnym sensie. U nas się w domu mówiło, pani pewnie nie pamięta, ojciec o pochodzeniu moim, o pochodzeniu po mieczu. No i po kądzieli podobnie. Mój pradziadek przyjechał do Polski z Żytomierza, to jest Ukraina. Teraz Żytomyr nazywają Ukraińcy. I do tysiąc pięćset dziewięćdziesiątego chyba któregoś roku to było polskie, potem to niestety nie. I nazywał się… ja nazywam się Djaczko, nazwisko takie kresowe, a dziadek jeszcze dodatkowo miał na imię Anisim. No ale tata to już się urodził w Warszawie. I pamiętam tak, że kiedyś za okupacji to tata po rosyjsku, bo skończył tez szkołę. Ojciec był z jedenastego roku, to w osiemnastym, czy dwudziestym, to miał dziewięć czy dziesięć lat, jak chodził do szkoły w języku polskim. Ale znał sporo słów rosyjskich, albo ukraińskich bo to dziadek pewnie też tam nie raz używał. I ojciec… Ja mówię tato, to ty znasz język rosyjski? Kiedy się nauczyłeś? A on mówi, wtedy jak tu byli Rosjanie. Ale mówi, Ty nie myśl, że ty się nauczysz niemieckiego, Niemcy to nie będą długo. No i wiadomo było, że tam chodził na jakieś tam akcje. Oczywiście się nie mówiło gdzie i po co. Ale tak, na przykład tam byłem… Ten wujek, świętej pamięci, to on trochę drwił z mojego ojca, bo w trzydziestym dziewiątym roku to i ojciec trzeba było… w trzydziestym dziewiątym roku taka była zbiórka pieniędzy na dozbrojenie armii, czy w trzydziestym ósmym roku. I ojciec wziął, odebrał matce wszystkie pierścionki, zdjął obrączki i oddał te złoto na dozbrojenie Polskiej Armii. Wujek się nie mógł nadziwić, że ten twój ojciec to głupi. Oddałbyś? Ja mówię: oddałbym no. A mówi: Ja nigdy. To on akurat taki był. Także to uważam, że ojciec, pamiętam że zaszczepił mnie tą taką, że jestem Polakiem i żebym o tym nie zapomniał. Nie mówił w formie wykładów, ale jego postępowanie świadczyło o tym, że.. że był zaangażowany. A wtedy no za to groziła śmierć. I tak go utłukli ale, ale wtedy nie aresztowali go podczas akcji tylko tak.
