Pan Zbigniew Djaczko: Ja wraz z rodziną: z ojcem, mamą i młodszą o 5 lat siostrą żeśmy się wyprowadzili z Pragi z Brukowej 30 m. 66 (powtarzam ten adres bo on jest bliski mojemu sercu) na Grochów na ul. Majdańską 29a m.1. Podczas okupacji hitlerowskiej w tym mieszkaniu odbywały się dość często spotkania konspiracji AK. Bo zarówno mój ociec Zenon Djaczko jak i wujkowie: wujek Jan Wnuk który był przedwojennym wojskowym, podoficerem, Jan Cybulko byli w Armii Krajowej. Wiem, że się odbywały u nas te spotkania, ale oczywiście dowiedziałem się o tym już po wojnie od mamy. Oni robili to pod pozorem urządzanych jakiś imienin. Stała tam zawsze wódka na stole i zbierali się ci żołnierze AK i radzili. A ja o tym nie wiedziałem bo gdzieś jechałem do babci czy do cioci na Pragę albo bawiłem się na podwórku.