Pan Zbigniew Djaczko: Jak miałem 8 lat to pamiętam, że pojechałem z kolegami na Plac Unii Lubelskiej. Teraz to wszyscy grzecznie siedzą i jeżdżą tramwajami wewnątrz. Natomiast kiedyś to kosztowało pieniądze i myśmy jechali na tzw.”cycku” na Plac Unii Lubelskiej gdzie wyświetlali film niemiecki „Mithausen”. Pojechałem tam ale się nie dostaliśmy, bo już nie było biletów. Dlatego o tym mówię, że teraz moja – mając 8 lat jeździłem „na cycku” z Pragi na Plac Unii Lubelskiej Marszałkowską ulicą i to nie był żaden sukces, a teraz moja wnuczka, która tutaj u nas chodzi do szkoły a mieszkają na Pożarowej córka z zięciem i z tą małą, ale chodzi do szkoły. I ta szkoła tu jest po drugiej stronie ulicy, to tą 9-letnią moją wnuczkę odprowadza żona stąd na drugą stronę ulicy i chodzi po nią po 9 lekcjach codziennie żeby ją przeprowadzić na drugą stronę ulicy … No.