Michał Gradowski: A jeżeli chodzi o wybieg dla niedźwiadków, który teraz jeszcze ciągle istnieje, chociaż już na nim nie ma niedźwiadków, to też taka ciekawostka. Tego nikt nie będzie już dzisiaj pamiętał, ale… w latach 50’, czy może w 49’ roku? Jakoś w każdym razie tak koło 50’ roku, more or less, powołano dla odbudowy zabytkowych obiektów w Warszawie, których jak wiadomo było ogromnie dużo zniszczonych, powołano państwowe przedsiębiorstwo, które się nazywało Pracownie Konserwacji Zabytków, tzw. PKZ. I te PKZety gromadziły fachowców zajmujących, potrafiących wykonywać roboty przy zabytkach. To znaczy nie tylko murarza zwykłego, który potrafił kłaść cegły czy jakiś tam nawet betonowe elementy formować, ale sztukatorów zatrudniali, najrozmaitszych, prawda, fachowców, którzy potrafili tą substancją zabytkową się zajmować i udało się… rzeźbiarzy… udało się w pewnym momencie zgromadzić nawet dosyć duży zespół właśnie takich fachowców, aliści na skutek jakiś perturbacji pojawił się moment, bardzo krótki, kiedy nie było pieniędzy na odbudowe obiektów zabytkowych i to młode bardzo przedsiębiorstwo istniejące zaledwie rok czy półtora, w pewnym momencie znalazło się bez zlecenia. Wiadomo, że roboty będzie „potąd”, bo są Łazienki do odbudowy, Wilanów, całe Stare Miasto od brzega do brzega, no i dziesiątki najrozmaitszych zabytkowych obiektów rozsianych po całym mieście, prawda? Kościoły, wszystkie… to wszystko leżało w gruzach wtedy! Czy teatr jeden, drugi… W związku z powyższym, roboty będzie „potąd”, tylko dzisiaj jej nie ma. Trzeba jakoś parę miesięcy przeżyć, zatrudniając tych ludzi, ale… nie ma jak ich zatrudnić! I gdzieś w czasie rozmów na Ratuszu, okazało się, że z jakiś względów – nie wiem, tam… przez przypadek dosłownie! – kierownik PKZetów dowiedział się, że ZOO dostało pieniądze na budowę przy trasie… Trasa W-Z wtedy była takim, wie pani, sztandarowym jakimś tym, no i dla upiększenia tej trasy W-Z zaprojektowano właśnie wybieg dla niedźwiedzi. I że taki wybieg dla niedźwiedzi ma być budowany. I PKZety żeby ocalić załogę przez parę miesięcy dosłownie, przetrzymać ten moment kiedy nie ma zleceń, wzięło tą robotę! I wybieg dla niedźwiedzi jest zbudowany przez Pracownię Konserwacji Zabytków.