UWAGA! Ten epizod możesz również znaleźć na naszym kanale na YT

Eleonora Strzeszewska: Pojechałam do Zambrowa, do dobrej wróżki.

Prowadzący: A to jakaś słynna była?

E.S.: Tak, tak. I tam mieszkała rodzina w Śniadowie niedaleko i tą wróżkę tam znali. I ja pojechałam do tej wróżki. Wzięłam męża zdjęcie. Mąż był chory. A może ja jeszcze nie wiedziałam o tej chorobie, może nie wiedziałam. Ale był na rencie i to była niby astma oskrzelowa ale to nie była astma. To był rak, który się jeszcze nie rozwinął. I Jak jechałam tam do wróżki wzięłam męża zdjęcie i pokazuję jej zdjęcie. A ona mówi: „Ten człowiek jest chory na nieuleczalną chorobę płuc. Pani niedługo, w młodym wieku zostanie wdową”.

P: O kurczę…

E.S.: Kładzie karty, rozłożyła karty i mówi: „Tak proszę pani zostanie panią w młodym wieku wdową”. Miałam 52 lata, mąż 57 i zmarł.

P: Czyli najpierw z tego zdjęcia wywróżyła, potem potwierdziła sobie kartami?

E.S.: Tak, tak, tak, tak. To była dobra wróżka.

Jeszcze powiem o wróżce na Pradze, na Pradze. Jestem na bazarze Różyckiego i jest wróżka. Ona miała takie koralowe kolczyki. Starsza pani. No to ja podeszłam do niej, chcę karty, powróżyć. Powróżyła. Powiedziała mnie dużo prawdy. Nie pamiętam tych szczegółów, nie będę żeby nie wydłużać. Jesteśmy z siostrą. Siostra taka modląca, ona tam we wróżki nie wierzy,  ona tam słuchać nie chciała. Ja mówię: „Ale powróż, bo ta wróżka mówi prawdę, powróż”.”Ale ja nie chcę, bo to grzech, ja nie chcę”. Ja mówię :”Powróż, bo naprawdę dobra wróżka”. No namówiłam ją. Rozłożyła karty i mówi :”Pani mąż w takiej pracy pracuje że wszyscy kradną, a pani mąż będzie odpowiadał. Będzie siedział we więzieniu. Niech on tą robotę rzuci bo wszyscy kradną, a on będzie siedział we więzieniu”. On był konduktorem w pociągu Odolany. Tam te pociągi, tam jechały do Rosji wagony naładowane zbożem, butami, alkoholem, o. I tam plomby zrywali a on za to odpowiadał. On pilnował tych wagonów, tych plomb. I kradli, zrywali plomby – jeden ukradł 40 par kozaków które szły do Rosji i siostra jak o tym usłyszała mówi do niego :”No Maniuś musisz pracę zmienić, musisz pracę zmienić” i do Warsu zaczęła chodzić. Żeby tam jego do wagonu Wars. To jeździł albo sypialnym albo kuszetką i tam go przeniosła. Jednak uwierzyła w to, że wróżka mówiła prawdę.